Fashion

Ibiza cz. I

20 września 2016

Dziś zabieram Was na słoneczną i gorącą Ibizę 🙂 To właśnie tam spędziliśmy większość swojego urlopu. Ale wszystko od początku…

W tym roku postawiliśmy na wspólne wakacje z naszymi przyjaciółmi, którzy mieszkają w Anglii. Tym bardziej pomysł nam się spodobał bo w końcu po chyba 3 latach znowu mogliśmy odwiedzić ich na wyspach. Do tej pory ciężko było się nam zebrać i do nich polecieć- to zawsze oni przylatywali w odwiedziny do Polski.

Nasza przygoda zaczęła się od bardzo długiej podróży autem z Polski do Anglii. Tak właśnie, w jedną stronę podróżowaliśmy autem, a wszystko za sprawą tego, że nasz przyjaciel akurat przebywał w tym czasie w Polsce. Zatem spakowani i przygotowani na wielogodzinną wyprawę wystartowaliśmy o godzinie 7:00. Na miejscu byliśmy około godz. 10:00 następnego dnia. W Anglii byliśmy krótko bo tylko 3 dni. Niestety zabrakło nam czasu na zwiedzanie, a szkoda bo tak bardzo chciałam w końcu zobaczyć Londyn z tej najlepszej strony (byłam raz ale tylko w celach zakupowych). No ale jak ja to mówię, nic nie dzieje się bez przyczyny, po prostu musimy polecieć tam raz jeszcze 😉

Po 3 dniach spędzonych w UK mieliśmy długo wyczekiwany lot na Ibizę. Dolecieliśmy w nocy około godz. 2:00. Od razu poczuliśmy klimat ibizowskiego życia. Po zameldowaniu się w hotelowych pokojach wybraliśmy się na plażę. W nocy mało widzieliśmy ale nad ranem wszystko się zmieniło 🙂 Palmy, słońce i cudowne widoki obudziły w nas dziecięce uśmiechy. Czy ja już wspominałam, że urodziłam się nie w tym klimacie co trzeba? Uwielbiam słońce, plaże i morze! Kochająca osoba przy boku i nic więcej do szczęścia mi nie trzeba.

Sama wyspa nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale plaże i te miasteczka z wąskimi uliczkami były cudowne. Życie na Ibizie jest naprawdę szybkie i intensywne. Na każdym kroku puby, dyskoteki i kluby. Muzyka dobiega z każdej strony wyspy. Wszędzie młodzi turyści, którzy szukają wrażeń i nocnej zabawy. Dziewczyny nawet w centrum miasta chodzą ubrane w mocno odkryte i podkreślające to i owo ciuchy. Mało tego, nawet na plaży spotkałam laski wystrojone w buty na obcasie. Tak więc TAK!, Ibiza to wyspa nieustającej zabawy.

Dziś mam dla Was zdjęcia, które zrobiliśmy na skałkach niedaleko naszego hotelu. Nie planowaliśmy tego ale idealnie trafiliśmy na zachód słońca. Było przepięknie! Na sobie miałam plażową narzutkę, którą upolowałam TU i poszarpane szorty z wysokim stanem. Na Ibizie nic więcej nie potrzeba 😉

Kimono HERE / Shorts Bershka / Shoes Deezee.pl / Sunnies HERE

20160910_1829270

20160910_182908

20160910_182958

20160910_183001

20160910_183029

20160910_183123

1

20160910_183159

20160910_183239

20160910_183316

2

20160910_183537

20160910_183609

20160910_183657

3

20160910_183720

20160910_183736

20160910_184219

Comments

comments

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply GABI 20 września 2016 at 18:06

    piękne widoki <3

  • Reply Val 20 września 2016 at 21:38

    No na Ibizie jest fajnie 🙂

    Valery’s Daily Inspiration

  • Reply dalenadaily 21 września 2016 at 00:59

    przepiękne widoki!
    też muszę kiedyś się wybrać na ibizę 🙂
    i mam podobnie jak ty, dla mnie też do szczęścia wystarcza tylko morze i plaża <3

  • Reply normxcore 21 września 2016 at 14:57

    Piękne zdjecia ♥

  • Leave a Reply